Grudniowy gość Fabryki Inspiracji – Michał Mrozek opowiadał interesująco o tym, jak pisał swoją pierwszą książkę, z czego czerpał inspiracje, ale także – co jest naprawdę ważne w życiu i jak grać w jego kasynie w taki sposób, by wyjść z jak największą ilością żetonów.
Co dwudziesto trzy letni student może wiedzieć o życiu, pasji i pisaniu książek? Okazuje się, że bardzo dużo. Nasz młody gość przekonał opolan, że nie trzeba mieć wcale wieloletniego doświadczenia, by napisać dobrą książkę, a na realizowanie siebie nigdy nie jest ani za wcześnie, ani za późno.
Zaczęło się od obalania mitów o studentach. Panujący od lat stereotyp wygłodniałego kujona, który niezbyt często się myje, a mózg aktywuje tylko podczas sesji jest mocno przesadzony. Dzisiejsi studenci znaczenie różnią się od pokoleń wcześniejszych. To bardzo specyficzne pokolenie, w zabawny sposób skrzywdzone przez historię, która nie dała im żadnej „wielkiej sprawy”, dla której mogli by żyć i umierać. Pozbawieni odgórnie narzuconego celu, niechętnie szukający go na własną rękę, próbują buntować się na swój sposób.
Mrozek widzi życie jako kasyno. Przez pierwsze dwadzieścia lat, zbieramy żetony (w postaci umiejętności i pasji), którymi później, w dorosłym życiu będziemy grać. Jeżeli świadomie będziemy szukać naszych żetonów, próbując jak największej ilości rzeczy, odkrywając nowe pasje i ucząc się wciąż nowych rzeczy, uda nam się wygrać sporo.
Receptą na sukces Mrozka jest zdobycie tytułowych trzech certyfikatów. Nie chodzi tutaj o umiejętności językowe, czy biznesowe, znajomość ekonomii czy prawa. Certyfikaty Mrozka to o wiele poważniejsza sprawa. Zapraszamy wszystkich do lektury powieści i przekonania się, o jakie trzy umiejętności chodzi.
Po spotkaniu Mrozek udowodnił wszystkim, że życie z pasją daje niesamowite rezultaty. Podczas fabrykowego after party, nasz autor-dj zapewnił całej sali Studia 13 półtorej godziny wspaniałej zabawy przy doskonałej muzyce. Ten wieczór był naprawdę niezapomniany…



